poniedziałek, 20 maja 2013

Najstarsza i najchudsza w rodzinie


Tak nasze dzieciaki nazwaly ciocie Justyne ,ktora w sobote a wlasciwie w niedziele poleciala do domu. Z przygodami bo z przygodami,grunt ze bezpiecznie. Bo przeciez szklanka musi byc do polowy pelna. Dziekujemy za wspolnie spedzony czas. Juz wszyscy tesknimy :)

Ps. Ciotka tak caly czas pod kocem nie siedziala,nie!  Wychodzila spod niego jak szla biegac i jak mnie i Agatke po gorkach przeganiala. No nie moglam sie powstrzymac :D

czwartek, 9 maja 2013

pogodowo znowu

Mieszkajac w Anglii nabawilismy sie okropnego nawyku-ciaglego gadania o pogodzie. ''Ale dzis brzydko,zimno,pada, a moze wyjdzie slonce?,a jutro podobno ma byc ladnie..'' Jako ,ze pogode mamy dzis typowo angielska cos tam zamarudzilam pod nosem, na co Zosia stwierdzila,ze : '' Mama! Nie jest tak zle. W Angli az tak nie pada,czasem tez mamy slonce,deszcz nikomu nie szkodzi a w ogole to tutaj sa idealne warunki do zycia przeciez! '' . Zosia zangielszczyla sie juz totalnie chyba,przynajmniej jak chodzi o pogode. Przy 11 stopniach poszla do szkoly w letniej sukience i podkolanowkach. Dobrze,ze chociaz kurtke zalozyla...

A do nas leci wlasnie Justyna. Pewnie laduje wlasnie albo wysiada z samolotu. Mam nadzieje,ze ten paskudny deszcz i zimno jej nie przestrasza...

środa, 8 maja 2013

sobota, 27 kwietnia 2013

Czas z babcia

Jak zawsze czas za szybko uplynal,jak zawsze pobyt babci nasunal mi wiele przemyslen dotyczacych emigracji,rodziny i wszystkich spraw,ktore w zyciu sa naprawe wazne. Jak zawsze babcia widziala wiecej niz ja potrafilam zauwazyc,spojrzala ''swiezym okiem'' na niektore sprawy za co jestem jej niewymownie wdzieczna.Tak jak za wszystkie rady,rozmowy,pomoc przy dzieciach,tone ksiazek ,ktore nam przywiozla i jeszcze wiecej serca i ciepla,ktore wniosla do naszego domu. Za wszystko dziekujemy!