wtorek, 17 czerwca 2014

scenka rodzinna

Moje dzieci nie moga za siebie. Dzis klocili sie o to kto szybciej sika-  dziewczynki czy chlopcy? Spor zostal nie rozwiazany.

sobota, 7 czerwca 2014

Torby na plocie i komunijna tilda


 Jak zwykle na szybko i w biegu.  Najpierw robotkowo bo zaleglosci mi sie sporo zebralo. Tilda,ktora zdrobilam dla Zosi jako pamiatke komunijna.
               
                                              
                                             
                                                               


 I torby na plocie:) ( No gdzie mam robic te zdjecia,no gdzie?)
 Z pierwszej jestem taaaaka zadowolona! Uszyje sobie podobna,ta idzie do ludzi. Bardzo podobaja mi sie te zielonosci:)

I rzucamy okiem do srodka ;) Jak widac(widac?) coraz lepiej wychodza mi wykonczenia-zapiecia,kieszonki i takie tam...
Druga torba prosta i dosyc zgrabna chociaz tak do konca jej nie czuje.


Torba w wersji luksusowej. Nie dosc,ze material ekstra to jeszcze piekne szklane guziki po prababci .
Z tej torby zadowolona nie jestem. Prawdopodobnie  bede pruc tylko jakos serca narazie nie mam.W kazdym razie czeka na poprawki.

Taka tez sobie chyba uszyje;)
I jeszcze torba z kwiatkiem. Zgrabna mi wyszla.

                                            



U nas w zasadzie bez zmian. Zyjemy sobie pomalu,pogode mamy w kratke . Nie brak atrakcji nie narzekamy. Agatka rosnie jak na drozdzach,coraz wiecej gada,caly czas rowno psoci... o,przepraszam,ona przeciez grzeczna jest ;)
Dostala wczoraj od straszakow nowa ksywke. Panie i Panowie,oto Mala Ksiezniczka!
                                            

sobota, 24 maja 2014

Duzo zdjec czyli post dla wytrwalych


Komunia za nami.Pogode mielismy jak marzenie,dopiero ostatnie dni byly deszczowe i prawdziwie angielskie. Poza tym anomalia w postacie slonca i 20 stopni. Wychodze z zalozenia,ze nic nie odda wspomnien tak dobrze jak zdjecia wiec dzis pozwole sobie na zdjeciowa relacje. Na pamiatke wydarzen ostatnich dni.

Dziadek Wojtek z Piotrem zglebia tajniki gry.


Nowa milosc Agatki-piaskownica.
Przekupstwo numer jeden czyli ''masz Agatka piorko''


I druga milosc-dmuchawce.

Lukasz z tata graja w pile.
Teraz babcia lamie sobie glowe nad zagadkami gry.
Przekupstwo numer dwa  czyli narzedzia dziadka sa fajne.

I najwazniejszy dzien. Zosia komunistka i dziadkowie przed wyjazdem do kosciola.

A tu juz po Mszy sw. Zdjec z kosciola w zasadzie nie ma. Raz,ze nasz ksiadz nie uznaje fotografow podczas Mszy a zdjecia robione po uroczystosci nie wyszly.
Poobiedni spacer.



Przekupstwo numer trzy czyli ''Masz Agatka kwiatka''


Poniedzialkowa wycieczka



Zdjecie pod tytulem '' pozowaly z drzewem az uschlo'' czy jakos tak...
barany.(na drugim planie rzecz jasna)
a ku ku!
Dziadkowie czyli papuzki nierozlaczki.

I wielkie przekupstwo numer cztery czyli ''chodz Agatka, zrobimy babe''

I spelniona obietnica czyli Zosia w krotkich wlosach.
                                           

Teraz czekamy na sierpien :)

poniedziałek, 12 maja 2014

Jeszcze kilka dni

Nie ma mnie tu zbyt wiele ostatnio. Wszystko dlatego,ze zbyt wiele sie dzieje,nie mam na nic wlasciwie czasu.Zbliza sie Pierwsza Komunia Swieta naszej Zosi. Wielki dzien i wielkie przygotowania. Juz w czwartek przylatuja pierwsi goscie ,w sobote nastepni. Szykujemy sie na to wydarzenie. Poraz pierwszy w historii bedziemy miec u siebie dziadkow w komplecie i poraz pierwszy bedziemy goscic naraz tyle osob.  Jedno jest pewne-bedzie sie dzialo  ;)

czwartek, 8 maja 2014

Ogloszenie

 Dzis wpis inny niz wszystkie. Zostalam poproszona o zamieszczenie ogloszenia. Moze ktos z Waszych znajomych albo znajomych waszych znajomych szuka domu w pieknej okolicy?  (bylam to wiem!) . Sprawa jest bardzo pilna.





''Mam do Was ogromną prośbę, chodzi o pomoc pewnej pani, która znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Nie chce nikogo prosić o pieniądze, których bardzo potrzebuje ale sprzedać dom.
Działka 500m, na niej dom 81m parter i piętro,koszt 250 000 do małej negocjacji. położenie okolice Poznania -Pobiedziska,
dom do remontu w sensie odmalowania itd. ale instalacja gazowa nowa, okna plastikowe nowe, solidne mury i podłogi, położenie jak marzenie 150m od jeziora,  na uboczu wokół lasy, pola i tylko kilka domów jednorodzinnych a do miasta 5 minut, do Poznania 35 samochodem, a i dworzec też bliziutko może z 3 minuty, sprawa jest pilna!!!! Bardzo proszę o rozesłanie wśród znajomych, będę wdzięczna
jak najbardziej nadaje się na dom do mieszkania z rodziną, dziećmi, spokojna okolica, blisko przedszkola i szkoła,albo na dom dla letników super sprawa, tu jest trasa na spływy kajakowe, międzynarodowe mecze w piłce nożnej, teraz były w rugby, skansen miniatur, duży park linowy i wiele innych atrakcji.''
kontakt na maila: markolo@op.pl




wtorek, 29 kwietnia 2014

torebka i kosz

Dwie nowosci dzis. Torebka,z ktorej jak dotad jestem najbardziej zadowolona. Miala byc inna a jak zwykle wyszlo cos czego sie nie spodziewalam. Ale to dobrze,bo jest lepsza od tej,ktora pierwotnie mialam w planach. Ozdobiona koronka i baaardzo starym szklanym guzikiem.



A tu zdjecia pt: przed i po czyli recykling kosza na pranie. Dzieci uparcie mi skubaly wystajace z niego patyki. No i wyskubaly dziure,spora dziure:





Denerwowala mnie ta dziura strasznie,powstalo wiec cos takiego:

Idealnie nie jest ,wiem. Zadowolona jestem z aplikacji-pierwszej,ktora odwazylam sie publicznie pokazac. Jakos tak latwo i w miare bezbolesnie poszla.
Mam jeszcze kilka zaleglosci,ktore chcialam pokazac ale to juz nie dzis. Nie chce mi siez aparatem ganiac. Maciej mi kazal dzis zjesc snickersa,zebym przestala gwiazdorzyc (bo podobno gwiazdorze) . Wchlaniam wiec te dodatkowe kalorie ,popijam kawa z syropem waniliowym i nadal delektuje sie cisza (juz porzadkiem nie bo potrojne tornado jednak zrobilo swoje...).